Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 września 2009

Dziś środa i niecałe 6 dni do godziny wylotu

Choroba część dalsza. Wczorajszy wieczór był kryzysowy, ale bardzo przyjemny ponieważ oglądałem friends-ów. Dziś samopoczucie lepsze, chociaż cały czas poczucie podwyższonej temperatury. Jeszcze kilka dni i będę zdrów jak ryba :)
Pakowania ciąg dalszy. Dużo do przodu nie ruszyło, ale czego można było się spodziewać po moim obecnym stanie psychofizycznym? Ważne że do przodu a nie w tył! Plan do soboty jest aby się spakować w 99% aby móc spokojnie jeszcze spotkać się ze znajomymi i pójść na przepyszną pizze. Oby udało im się ją otworzyć, bo już otwarcie przekładają od kilku tygodni. A wiem, że jest przepyszna ponieważ zmieniają tylko swój lokal. Na niedziele zostało ustalone spotkanie rodzinne rodziców i rodzeństwa.
Na dzień dzisiejszy to tyle, może jutro przyniesie więcej postępu.

środa, 23 września 2009

dzień pod znakiem choroby... tydzień przed wylotem

Równy tydzień do wylotu, spora część rzeczy przygotowana do spakowania, ale jeszcze dużo za mało, a mnie dopadły wirusy i nie mam na nic siły :( Najgorsze że wirusy nie tylko biologiczne ale również emocjonalne... Dzień był rozplanowany i niestety ze względu na pojawienie się wirusów dzień wyglądał nieco inaczej, chociaż nie tak jak powinien wyglądać dla osoby chorej :(Rano co prawda udało się odespać, ale ciężar wirusów wisiał w powietrzu, śniadanie dwie godzinki pomocy domowej i trzeba było wyjść. Już godzina spóźnienia na Festiwal Nauki, na który tradycyjnie postanowiłem pójść. Wiązało się to z opuszczeniem zaplanowanego pierwszego wykładu, ale udało się dotrzeć na drugi i w dniu dzisiejszym ostatni... Następnie odwiedzenie i pożegnanie z kolejnymi osobami z rodziny. W niedziele kolacja dla najbliższej rodziny i już się zrobiła godzina 22:30 i pisze... A powinienem teraz leżeć w łóżku i się kurować, ponieważ czuje się fatalnie :(

A jeszcze jedno, po długiej wczorajszej debacie z Malinką ustaliliśmy, że powstanie jeszcze jeden blog. Ten będzie moim osobistym, a tamten naszym. Coś nie przypadła nazwa do gustu. Jestem Ciekaw czy uda nam się tak pisać...